|
Czyżby retorycznie? Czy kiedykolwiek będe dokładnie wiedziała co powinnam zrobić? Czy kiedykolwiek będe czuła, że robię dobrze? Czy zawsze będe miała wątpliwości? Czy zawsze będe czuła się z tym źle? I czy zawsze będe musiała być z tym sama...? Bardzo tęsknie za przeszłością. Za jej smakiem, zapachem i każdym miejscem, które mi ją przypomina. Może okłamuję się, że nie chce o niej pamiętać, może tak naprawdę jedyne czego pragnę to do niej wrócić. To wszystko przez ten koncert. Przez ten zapach, przez muzykę, słońce. Nie wiem co robić. Nie lubię, nie nawidzę tego. I z gorzką miną przyznać muszę, że naprawde jest mi z tym źle. 2006-05-03 skomentuj (24) Gdy patrzysz na świat jedynie pozornie, jak bardzo możesz się rozczarować. Ludzie zadają mi absurdalne pytania, myślą, że mogą wszystko, nie mając wstydu i pewnego poczucia winy sami mnie obwiniają. Pieniądze z człowieka robią zapatrzonego w siebie egoistę. Tabletki, które są mu potrzebne by leczyć chorobę, którą sobie wyolbrzymia niekorzystnie działają na jego psychikę. Zaburzają prawidłową pracę komórek, co prowadzi do komplikacji narządu racjonalnego myślenia. Co najgorsze taki człowiek nie ma pojęcia, że jest chory. Chory nie tylko fizycznie. Niestety stwierdziłam to na podstawie własnych doświadczeń ubiegłych kilku miesięcy. Niestety taki człowiek był częścią mojej codzienności. Z pozoru normalny... Wydawało mi się, że to ja jestem w błędzie. Tak precyzyjnie potrafił odwrócić wszystko, w wręcz chory sposób. Stworzył wokół siebie taką otoczkę dobrego człowieka, który kłamał każdego dnia,a na jego twarzy malował się głupowaty uśmieszek. W jednej chwili się rozpłakał, z bardzo dziwacznych powodów. Z pozoru normalnych... Wmawiał mi, że to ja mam ze sobą problemy, że to ja robie awantury z byle powodu, że to ja gubię się w tym co mówię. Już prawie w to wierzyłam, jednak gdy głębiej się nad tym zaczęłam zastanawiać, tym bardziej dochodził od mnie pewien fakt. To przecież on ma nie równo pod sufitem. Gdy przyłapywałam go na tym, że mówi bez sensu, tak wiarygodnie tłumaczył się swoją chorobą serca i lekami, które bierze... Z pozoru nieszkodliwych... Teraz, gdy pomyślę, że jego życie wplotło się w moje, ogarnia mnie uczucie pewnego obrzydzenia i niechęci, czasami nawet do samej siebie. 2006-04-13 skomentuj (6) Taka mała dygresja na temat życia. Życie daje mi więcej niż tego oczekuję. Każdy dzień aż nadto zaskakuje mnie swoim kształtem i pozycją, na której mnie usadził. Dni mijają szybko, czasem bez szwanku, czasem z lekkim zadrapaniem. Jednak to samo zycie, które daje mi tak wiele, jeszcze więcej mi zabiera. Odbierając uczy mnie doceniać i cieszyć się z tego co mam. Zdarza się, że płaczę w poduszkę, ale to w ramach takich moich małych desperacji i pewnego rodzaju żalu do losu, a może do samego Boga. Jednak mam dużo sił by żyć i żyć pełnią życia. 2006-03-31 skomentuj (7) |